Blog > Komentarze do wpisu
"Pussy" z rana jak śmietana

Mało brakowało, a zadławiłbym się dzisiaj śniadaniem. Antoni Piekut, goszczący u Wojciecha Manna w Trójce przyniósł bowiem do studia najnowszą płytę zespołu Rammstein. Ba, on ją nawet we fragmentach wyemitował. I nikt mu nie przerwał.

Nowa płyta tego zespołu wciąż czeka u mnie na rozpakowanie z folii. I się nie doczeka. Bo to album wykonawcy z gatunku "wiem co będzie i aż się boję sprawdzać czy może tym razem nie mam racji". Jak to dobrze, że publiczny nadawca bierze to na siebie w spokojny, niedzielny poranek.

Ja wiem, że R+ ma w Polsce tabuny fanów. Że będzie koncert w Spodku, na który już od dawna nie ma biletów. Ale żeby katować słuchaczy w niedzielę o 10.45 rano tymi dźwiękami? Ktoś powie, że to ciężkie i epickie. Mnie natomiast nasuwają się inne określenia, ale po co mam obrażać fanów...

Była pioseka o gwałcicielu z Austrii. Dobrze, że nie znam Niemieckiego. Był nawet, zapowiedziany jako "satyryczny", żałosny singlowy utwór Pussy poprzedzony krótką analizą niesmacznego do granic możliwości tekstu. Niestety, znam angielski.

Nie zadławiłem się, bo już niejedno słyszałem, ale boję się, że dopadnie mnie niestrawność...

Kolega powiedział mi, że słyszał, jak ktoś w Trójce mówił, że nie będą grać nowej Chylińskiej. Faktycznie, lepiej rżnąć z rana niemiecki, jakże epicki, industrial metal. I właśnie za to warto zarejestrować się w Komitecie Miłośników Trójki i - oprócz abonamentu - wpłacić kilka stówek.

niedziela, 25 października 2009, bezpaniki
Komentarze
2009/10/25 21:03:54
O, a ja lubię Rammsteina. Chociaż te nowe rzeczy mniej mnie jarają. Lubię czasy "Du Hast". To jest dla mnie tak totalnie absurdalnie stereotypowo niemieckie, że aż urocze. Zero jakiegokolwiek swingu.
-
2009/10/25 22:07:18
Na stare rzeczy pewno bym się nie boczył.
Ale takie "Pussy" to mi działa na nerwy....